Film, według opinii krytyki, wyznaczył nowe granice języka kina, stając się dziełem-inspiracją dla wielu reżyserów, m.in. Gusa Van Santa. Ponad siedmiogodzinna, czarno-biała, pozbawiona niemal dialogów i zwyczajnie pojmowanej fabuły, epopeja siłę swego oddziaływania zawdzięcza przede wszystkim długim, hipnotycznym ujęciom (film składa się z zaledwie 39 scen) oraz cyklicznej strukturze wyznaczanej powracającym motywem tańca - tytułowego szatańskiego tanga.
Część pierwsza: 2 godziny 25 minut
I. Wieść, że nadchodzą
II. Zmartwychwstaniemy
III. Coś wiedzieć
(przerwa: 20 minut)
Część druga: 2 godziny 10 minut
IV. Rzecz pająka I
Poczerniała ósemka
V. Rozpada się
VI. Rzecz pająka II
Diabelskie cycki, szatańskie tango
(przerwa: 20 minut)
Część trzecia: 2 godziny 50 minut
VI. Irimiás wygłasza mowę
V. Perspektywa, jeśli z naprzeciwka
IV. Iść do nieba? Śnć?
III. Perspektywa, jeśli od tyłu
II. Tylko kłopoty, tylko praca
I. Koło się zamyka
Krzysztof Varga – pisarz, felietonista. Autor m.in. powieści Śmiejący się pies, Nagrobek z lastryko, Aleja Niepodległości, Trociny, Masakra, Sonnenberg, zbiorów opowiadań, a także książki podróżniczo-eseistycznej o Normandii Ostrygi i kamienie oraz trylogii o Węgrzech: Gulasz z turula, Czardasz z mangalicą i Langosz w jurcie. Autor biografii Edmunda Niziurskiego Księga dla starych urwisów oraz Dziennika hipopotama – zapisków o kulturze i sztuce. Przez ponad ćwierć wieku redaktor i recenzent „Gazety Wyborczej", a także autor felietonów publikowanych w „Dużym Formacie". Od końca 2020 roku felietonista „Newsweeka". Laureat nagrody Fundacji Kultury i Nike Czytelników oraz Nagrody Magazynu Literackiego KSIĄŻKI, trzykrotny finalista Nagrody Literackiej Nike i Nagrody Mediów Publicznych „Cogito", był także nominowany do Literackiej Nagrody Europy Środkowej „Angelus", Nagrody im. C. K. Norwida oraz Nagrody Literackiej m.st. Warszawy. Tłumaczony na bułgarski, chorwacki, francuski, serbski, słowacki, ukraiński, węgierski, włoski. Mieszka w Warszawie.
O filmie Tarra pisano:
W "Szatańskim tangu" Krasznahorkai jak nikt inny pokazał zupełną degrengoladę społeczeństwa zmulonego nudą i beznadzieją prowincji, smutkiem komunizmu i klęską "gospodarki niedoboru", nędzą zapomnianej przez Boga i Pierwszego Sekretarza wsi gdzieś w odmętach puszty. Świata, o którym pamięta jedynie właśnie Szatan, bo to jego królestwo. Świata, w którym, zapijając się palinką, ludzie balansują pomiędzy rozpaczą a nadzieją na ucieczkę z tego najniższego piekielnego kręgu, czekając na obiecanego Mesjasza, który zamiast wyprowadzić ich z domu niewoli, okazuje się być zwykłym hochsztaplerem. (...) Z "Szatańskiego tanga" Béla Tarr, niebywały zupełnie reżyser, podobnie jak Krasznahorkai w literaturze, całkowicie osobny na tle światowej kinematografii, trudno porównywalny z jakimkolwiek innym artystą, zrobił filmowe arcydzieło pod tym samym tytułem.
- Krzysztof Varga, Wojna końca świata, Tygodnik Powszechny, 07.11.2012
Koronne przedsięwzięcie wielkiego indywidualisty końca wieku, tworzącego hipnotyczne, alegoryczne filmy bez skrótów narracyjnych (...). W tej wizji dantejskiego labiryntu piekła na ziemi, z ludźmi wirującymi w zamkniętej pętli czasu w kręgu złudnych nadziei, Irimiás jest wodzirejem krainy bez Boga, gdzie nie ma już dzwonnic. Tarr wyraźnie unika dopowiedzeń - może z wyjątkiem jednej sceny, gdy zdjęty chwilowym lękiem złoczyńca pada na kolana przed zrujnowanym kościołem, miejscem śmierci Estike - lecz metafizyczny wymiar jego dzieła jest oczywisty, a Irimiása uznać można za jedną z najlepszych współczesnych personifikacji szatana.
Adam Garbicz, Szatańskie tango, Światowa encyklopedia filmu religijnego