Przed Wami „Mucha powraca!" — monumentalne osiągnięcie kinematografii, w którym ambicja produkcyjna spotyka się z muchą, laboratorium i decyzjami, których zdecydowanie nie powinno się podejmować po godzinach.
Vincent Price również powraca (sci!) , nauka wymyka się spod kontroli, a efekty specjalne przypominają czasy, gdy budżet na potwora wystarczał mniej więcej na... potwora.
Szczyty produkcyjne:
- szczyt technologii — aparatura, która wygląda, jakby została złożona z części radia i pralki
- szczyt dramaturgii w dialogach: „czy on znowu zamieni się w muchę?!",
- szczyt aktorstwa — Vincent Price patrzący w kamerę tak, jakby sam nie wierzył w scenariusz,
- oraz absolutny szczyt kina klasy B ; czyli moment, w którym wszystko zaczyna być tak złe, że robi się wybitnie dobre.
Przyjdźcie zobaczyć film, który udowadnia, że nauka nie zna granic. Na szczęście kino też.