Najnowszy film Cristiana Mungiu, reżysera "4 miesięcy, 3 tygodni i 2 dni", które w 2007 roku również zdobyły Złotą Palmę, to typowa dla tego autora misternie skonstruowana, zniuansowana opowieść. Mungiu przygląda się spolaryzowanej rzeczywistości, w której życie prywatne natychmiast staje się przedmiotem publicznego osądu. Lisbet i Mihai Gheorghiu to konserwatywne chrześcijańskie małżeństwo, które wraz z pięciorgiem dzieci niedawno przeniosło się z Rumunii do małego miasteczka w Norwegii. W odróżnieniu od sąsiadów rodzina Gheorghiu codziennie studiuje Biblię i chroni dzieci przed współczesnymi pokusami: smartfonami czy YouTube'em. Ich surowe zasady wywołują poruszenie, gdy jedno z rodzeństwa zostaje oskarżone o powoływanie się na religię i krytyczne uwagi na temat czyjejś orientacji seksualnej. Prawdziwa lawina rusza jednak dopiero wtedy, gdy na ciele Elli, najstarszej córki, ktoś zauważa siniak. Lisbet, Norweżka z urodzenia, w przeciwieństwie do stanowczego męża płynnie mówi po norwesku i lepiej rozumie miejscowe niuanse oraz pułapki kulturowych różnic. Mihai pozostaje jednak niewzruszony w przekonaniu, że ma prawo wychowywać dzieci według własnych zasad. Kiedy przyznaje, że zdarza mu się dawać klapsy, uruchamia ciąg zdarzeń, wobec których każdy widz będzie musiał zająć własne stanowisko.
Dorota Lech