Stawiano na równi z filmami Andrzeja Wajdy. "Na wylot" dostał trzy nagrody (dźwięk, muzyka, najlepsza rola męska roku) na Ogólnopolskim Festiwalu Filmów Fabularnych w Łagowie. Wyróżniło go również jury prestiżowego festiwalu w Mannheim.
Krańcowo odmienna była reakcja widowni. Podczas pierwszych pokazów nastroje w salach kinowych były bliskie linczu. Zjawiskiem powszechnym stało się błyskawiczne wycofywanie utworu z kin, wytupywanie go przez publiczność, niewybredne złorzeczenia pod adresem reżysera i ówczesnych decydentów.
"Na wylot" nie jest bowiem filmem łatwym w odbiorze. Stanowi przykład sformułowanej wcześniej przez Królikiewicza teorii o przestrzeni filmowej poza kadrem. Zdaniem reżysera, powinna ona przede wszystkim służyć pogłębianiu sfery znaczeniowej, a nie tylko rozwijaniu akcji. Stąd koncepcja takiej kompozycji kadru, by można było interpretować również to, co znajduje się poza nim.
Psychologiczna rekonstrukcja zbrodni popełnionej w latach trzydziestych przez zagubione w ówczesnej rzeczywistości społecznej małżeństwo. Maliszowie poznali się w pijackiej melinie. On nie może znaleźć żadnej pracy. Nędza i poniżenie doprowadza ich do zbrodni. Mordują troje ludzi. Stają przed sądem otoczeni powszechną nienawiścią. Napiętnowani starają się jednak walczyć o życie nie swoje, lecz on jej, a ona jego.
filmpolski.pl