Kajutex w Muranowie | "Gunda" 13 października, godz. 20:00

To coś więcej niż kolejny seans ze spotkaniem - razem z Kają Klimek (krytyczką i edukatorką filmową, znaną jako Kajutex) zapraszamy na nowy cykl w naszym kinie: Kajutex w Muranowie. Pokażemy premierowe tytuły z repertuaru Gutek Film, a Kaja Klimek wprowadzi widzów w kontekst filmów, twórczość reżyserów i liczne pop-kulturowe (często nieoczywiste i pozornie odległe od tematyki tytułu) wątki. Przed każdym seansem odbędzie się krótka prelekcja, a po projekcji rozmowa z publicznością i wspólne poszukiwania kolejnych tropów do rozważań. Zapewniamy świetną intelektualną rozrywkę!

Kaja Klimek - edukatorka, tłumaczka i krytyczka filmowa i popkulturowa, absolwentka dziennikarstwa i kulturoznawstwa na Uniwersytecie Jagiellońskim. Nieustannie dyskutuje o filmach – z widzami, gdy tylko nadarzy się okazja, z twórcami na festiwalach, z innymi krytykami w mediach, ze studentami na Uniwersytetach Warszawskim i Gdańskim, i co najważniejsze: z dzieciakami i młodzieżą w ramach programów edukacji filmowej Stowarzyszenia Nowe Horyzonty i Filmoteki Szkolnej. Prowadzi program Seriaale w TVN FABUŁA. W internecie działa jako Kajutex.

Opis filmu:

Najwyższy czas, byśmy zaczęli patrzeć na zwierzęta uważnie i czule – uważa noblistka Olga Tokarczuk, a dokument Wiktora Kossakowskiego jest wspaniałą, głęboko poruszającą manifestacją tego postulatu. Zresztą „Gunda”, sensacja zeszłorocznego festiwalu w Berlinie, to więcej niż film. To intymne spotkanie z istotami, które żyją obok nas. To wyraz solidarności ze zwierzętami, świadectwo troski, prośba o wybaczenie, dyskretny apel do naszej wrażliwości. A wreszcie czyste kino, uzdrawiający eliksir, jak mówi zachwycony dziełem Kossakowskiego reżyser Paul Thomas Anderson.

Tytułowa świnia Gunda mieszka na farmie i właśnie została mamą gromadki prosiąt. Kamera Kossakowskiego obserwuje z bliska pierwsze tygodnie ich życia: niezgrabne wspinaczki po potężnym ciele matki, by sięgnąć do pełnego mleka sutka; przepychanki przy śniadaniu i radosne taplaniny w błocie. Kamera pracuje na wysokości zwierzęcych oczu, więc i my przyjmujemy perspektywę prosiaków i ich mamy, a z czasem także krów i kur, które Kossakowski również filmuje. Jednonogi kogut spoglądający tęsknie za ogrodzenie podwórza, prosiaczek-ciapa, który zawsze zostaje z tyłu, wąchająca liście młodej brzozy krowa – każda z pokazanych tu istot ma swój charakter i temperament; swoją fascynującą historię.
 
Przepięknie sfilmowana, czarno-biała „Gunda” tylko pozornie obywa się bez dialogów. Tak naprawdę przez cały czas słyszymy chrumkanie i piski, piania i świergoty, bzyczenie i posapywania. Cały świat ze sobą nieustannie rozmawia, a unikalne dzieło Kossakowskiego pozwala nam to usłyszeć. Jak podkreśla producent wykonawczy filmu, aktor Joaquin Phoenix, „Gunda” przekracza bariery oddzielające nas od innych gatunków. I dodaje, że ten film jest dla niego głębokim duchowym doświadczeniem, medytacją o egzystencji.

 

Newsletter

(raz w tygodniu)