Poślubiłam potwora z kosmosu

Marge Farrell jest szczęśliwą mężatką. Ma własny dom, oddane przyjaciółki, a jej mąż to przystojny i elokwentny mężczyzna. Wkrótce jednak wszystko się zmienia. Marge niepokoi się zachowaniem męża. Jej ukochany staje się drażliwy, często wychodzi z domu, a co najgorsze przestał zupełnie spożywać alkohol (sic!). Czy to wynik jakiejś choroby? A może działanie sekty religijnej? NIE! Marge wkrótce odkrywa złowieszczą prawdę: jej mąż to Potwór z kosmosu!

Film przygotowany oryginalnie jako drugi pokaz z innym przebojem science fiction klasy B pt. „Maź”. W przypadku „Poślubiłam potwora z kosmosu” twórcy postawili na perwersyjną oś fabularną: próbę ukazania galaktycznego mariażu - w podtekście seksualnego - między kobietą z Ziemi, a obmierzłym monstrum z gwiazd.

Efekty specjalne i charakteryzacja walczą w filmie o supremację z naiwnym scenariuszem i nieudolną grą aktorską. Gorący filmowy towar dla wszystkich fanów słabego kina fantastyczno-naukowego oraz … melodramatu.

Na ekranie

Newsletter

(raz w tygodniu)