Pierożki

Była gwiazda telewizji, elegancka i zamożna pani Li czuje, że się starzeje, jej skóra traci blask, a mąż przestaje zwracać na nią uwagę. Udaje się więc do Mei, serwującej w swoim obdrapanym mieszkanku słynne, rzekomo odmładzające pierożki. Co jest ich sekretnym składnikiem i dokąd zaprowadzi panią Li pogoń za pięknem? Jaką tajemnicę skrywa atrakcyjna kucharka?

Dzięki olśniewającym zdjęciom Christophera Doyle’a i pewnej reżyserskiej ręce Fruit Chana, który doskonale czuje konwencję filmu grozy, "Pierożki" są niezwykle apetycznym horrorem i bardzo strasznym filmem kulinarnym, opowiadającym o wyjątkowo ryzykownej sztuce gotowania. Niepokój jaki się rodzi podczas oglądania tego traktatu o ludzkiej próżności, sprawia, że trudno jest przestać o nim myśleć jeszcze długo po seansie. Długo też trudno przekonać się do ponownego zjedzenia pierożków z mięsem…

Film początkowo pokazywany był jako segment „Three… Extremes” (obok etiud Takashiego Miike i Park Chan-wooka), potem jego dłuższa wersja zaczęła funkcjonować jako samodzielny film, skutecznie konkurujący z horrorami z Japonii i Korei Płd, które na początku XXI wieku zaoferowały widzom na całym świecie nowe rejestry strachu. Wyprawa w rejony gatunkowego mainstreamu okazała się dla Fruit Chana bardzo udana i pokazała jak niezwykle sugestywnym potrafi być stylistą.

Na ekranie

Newsletter

(raz w tygodniu)