Paryż, Teksas

Mężczyzna, samotnie przemierzający pustynię, pada z wyczerpania. Odnaleziony przez lekarza trafia do szpitala. Przybywa tam Walt, brat cierpiącego na amnezję Travisa. Okazuje się jednak, że przyczyną tajemniczego zachowania wędrowca nie jest utrata pamięci, ale bliska obłędu rozpacz. Kilka lat temu Travis stracił wszystko, co kochał – dom, żonę i synka. Zagubiony błąkał się po świecie bez celu. Szczęśliwie Walt wraz z żoną wychowuje bratnaka, Huntera. Chłopiec trafił tam w chwili, kiedy jego matka uznała, że nie potrafi samodzielnie wychowywać dziecka. Potem kobieta zniknęła, jedynym śladem, że żyje są regularnie nadsyłane czeki na utrzymanie chłopca. Travis i Hunter stopniowo znajdują wspólny język, zawiązuje się między nimi utracona przed laty więź. Ojciec wyrusza w kolejną podróż – na poszukiwanie żony. Odnajduje Jane w Houston, gdzie kobieta pracuje w peep-show. Czy uda mu się nakłonić ją do powrotu do rodziny?

„Paryż, Teksas” - czwarty film nakręcony przez Wima Wendersa w USA - jest archetypicznym filmem drogi, spełnieniem marzeń niemieckiego twórcy i promotora kina. W scenariuszu Sama Sheparda nie jest istotna fabuła, liczą się przede wszystkim relacje między bohaterami w różnych konfiguracjach – stosunki braterskie, relacje ojca i syna, męża i żony, wreszcie kobiety i mężczyzny. Ich siła i moc przekonywania zależy przede wszystkim od aktorów – Wenders zaprosił na plan Harry’ego Deana Stantona, Nastassję Kinski, i Deana Stockwella. Ale także od sugestywnego tła: w przeciwieństwie do większości autorów kina drogi, Wender znalazł czas na kontemplację krajobrazu, umiejscawiając swą opowieść w sercu „prawdziwej” Ameryki, co ma być gwarancją psychologicznego prawdopodobieństwa przedstawionej na ekranie sytuacji. Film wyróżniono Złotą Palmą festiwalu w Cannes, a także – między innymi – nagrodą BAFTA za reżyserię.
 
Konrad J. Zarębski

Na ekranie

Newsletter

(raz w tygodniu)