Jinpa

Niewielkie są szanse spotkania kogokolwiek na wypranym z kolorów tybetańskim płaskowyżu Kekexili, najwyższym i największym na świecie. Jest to więc nietypowy dzień dla Jinpy, kierowcy,który samotnie pokonuje surowy krajobraz ciężarówką wypełnioną dźwiękami "O sole Mio" dobywającymi się z zajechanej kasety magnetofonowej. Mężczyzna o aparycji wiecznego hipisa, z nasuniętymi na oczy ciemnymi okularami najpierw śmiertelnie potrąci owcę, a następnie zaproponuje podwiezienie samotnie maszerującemu mężczyźnie. Małomówny pasażer również mana imię Jinpa i zanim wysiądzie na rozstaju dróg wyjawi, że udał się w podróż, aby zabić człowieka.Kierowca nie potrafi zapomnieć o tej deklaracji i postanawia udać się śladami swojego tajemniczego imiennika.

Wyprodukowany przez Wong Kar-waia, film jest kolejnym autorskim tryumfem Tybetańczyka Pemy Tsedena, którego "Tharlo" zdobyło szereg wyróżnień na światowych festiwalach (w tym nagrodę NETPAC na 10. Pięciu Smakach). Zbudowany z przypominających obrazy kadrów, skomponowanych poetycko przez Lu Songye, "Jinpa" jest nasyconą kojącą melancholią, ale i łagodnym humorem mistyczną medytacją na temat ludzkiego losu, życia i śmierci. Film, w którym dostrzec też można elementy filmu drogi i westernu, zdobył nagrodę za najlepszy scenariusz w sekcji Orrizonti na Festiwalu w Wenecji, gdzie miał światową premierę.

Na ekranie

Newsletter

(raz w tygodniu)