Jedenaste: znaj sąsiada swego

Daniel, odnoszący międzynarodowe sukcesy aktor, wybiera się do Londynu na ważny casting. Przed podróżą wstępuje na kawę do typowego berlińskiego lokalu w modnej dzielnicy Prenzlauerberg, gdzie od jakiegoś czasu mieszka. Zajęty niekończącymi się rozmowami telefonicznymi nie zwraca uwagi na ludzi, którzy go otaczają. A miejsce, do którego wstąpił, nie uległo, w przeciwieństwie do kamienicy z jego luksusowym loftem, liftingowi i doskonale pamięta czasy wschodniego Berlina.

Stałym gościem jest tu Bruno, który uważnie obserwuje Daniela i wkrótce okaże się, że jest jego bliskim sąsiadem. Uwagi, jakie czyni pomiędzy jedną i drugą rozmową telefoniczną filmowego celebryty, zaczynają wytracać aktora z równowagi i zmuszą go do poważnej rozmowy, która zaburzy jego przekonanie o własnej świetności i zaważy nad przyszłym życiem.

Kameralny film wyreżyserowany przez niemiecko-hiszpańskiego aktora Daniela Brühla, znanego także polskim widzom z komedii „Good Bye, Lenin”, to nie tylko przewrotna opowieść o współczesnych zagrożeniach, lecz także pełna humoru i dystansu konfrontacja tego twórcy z własnym wizerunkiem. Wspaniale zagrany i bazujący na inteligentnym scenariuszu Daniela Kehlmanna film dotyka też ważnych i aktualnych nie tylko w Niemczech tematów: gentryfikacji, niegasnącego konfliktu pomiędzy wschodnimi i zachodnimi Niemcami, poczucia krzywdy, jaką ciągle odczuwają ci pierwsi – ofiary zjednoczenia i poczucia wyższości, jakiej nie udaje się ukryć przybyszom z Zachodu. Narastająca frustracja rodzi chęć odwetu. Filmowy Bruno przeprowadza go w bardzo subtelny sposób.

Na ekranie

Newsletter

(raz w tygodniu)