Grzesiuk. Ferajna wciąż gra

"Powiedz, mała, kogo ja się mogę bać, jak ja sam siebie się nie boję" /Stanisław Grzesiuk „Boso, ale w ostrogach”/

Stanisław Grzesiuk. Gdyby ktoś postawił mu pomnik, zapewne by go zburzył. Dlatego ten film nie jest hymnem ku czci Grzesiuka. Syn ulicy tego nie potrzebuje. Poczucie humoru i bandżola, którą pieszczotliwie nazywał „drewnem”, pomogły mu przetrwać obóz koncentracyjny i stały się pocieszeniem w śmiertelnej chorobie. Jego książki i piosenki, a także niezwykła siła charakteru i radość życia, do dziś inspirują starych i młodych. W roku setnej rocznicy urodzin barda Czerniakowa poznajemy go nie tylko oczami rodziny i przyjaciół, ale również ludzi, dla których Grzesiuk jest ważny tu i teraz.

Na ekranie

Newsletter

(raz w tygodniu)