Filmy Jeana-Gabriela Périota

Zestaw krótkich filmów autorstwa tegorocznego laureata nagrody im. Marka Nowickiego. Są wśród nich króciutkie filmy montowane z materiałów archiwalnych, za sprawą których o Périocie zrobilo się głośno - oraz realizacje dłuższe, w których dużą rolę odgrywa dźwięk.

Gej? (Gay?), reż. Jean-Gabriel Périot, 2000, Francja, 2 min.

Co to właściwie znaczy - być gejem? Krótki, żartobliwy manifest artysty – wariacja na temat coming outu.

 

Nawet jeśli była kryminalistką...  (Even if She Had Been a Criminal…), reż. Jean-Gabriel Périot, 2006, Francja, 9 min.

Francja, lato 1944 roku, czas wyzwolenia. Wśród uczuć radości i triumfu, jest też miejsce na inne uczucia. Publicznie upokarzane są kobiety oskarżane o intymne kontakty z Niemcami.

 

Nijuman no borei. 200000 duchów (Nijuman no borei (200000 Phantoms)), reż. Jean-Gabriel Périot, 2007, Francja, 11 min.

Kolejne niezwykłe połączenie archiwalnych fotografii i muzyki w dorobku Jeana-Gabriela Périota. Tym razem tematem jest Hiroszima. Nowy film Périota przynosi inny sposób opowiadania o tragicznym wydarzeniu: bardziej abstrakcyjny, poetycki i wyciszony.

 

Nasze dni, koniecznie, muszą być oświecone (Our Days, Absolutely, Have to Be Enlightened), reż. Jean-Gabriel Périot, 2012, Francja, 22 min.

„Nasze dni, koniecznie, muszą być oświecone” to obraz bliższy filmu eksperymentalnego niż klasycznego dokumentu. Obywający się bez dialogu i pozakadrowej narracji, poza kadrem pozostawia też swoich bohaterów, osadzonych w orleańskim więzieniu. Właśnie stamtąd 28 maja 2011 roku dla zgromadzonej za murami niewielkiej publiczności transmitowano ich koncert. Film aktualizuje niebagatelny potencjał tej niecodziennej sytuacji - emocjonalny, estetyczny i antropologiczny. Z wielką subtelnością rejestruje całą gamę emocji: tych wyczuwalnych w głosach wykonawców, jak i tych, które malują się na twarzach słuchaczy.

 

Diabeł (The Devil), reż. Jean-Gabriel Périot, 2012, Francja, 8 min.

„Diabeł” ma formę naładowanego buntowniczą energią muzycznego wideo do utworu francuskiej grupy Boogers. W kontrapunkcie do słów piosenki przemawia tu obraz - archiwalia z epoki politycznego przebudzenia Afroamerykanów w latach 50.i 60.

 

Dzień zwyciężył noc (The Day Has Conquered the Night), reż. Jean-Gabriel Périot, 2013, Francja, 28 min.

Zapis wypowiedzi więźniów opowiadających swoje sny. Statyczna kamera z bliskiej odległości obserwuje twarze i malujące się na nich emocje. Każda z historii jest inna, ale wszystkie naznacza jakoś więzienny kontekst, który nas — widzów — skłania do poszukiwania dodatkowych znaczeń. Rytm ujęć znakomicie podkreśla świetnie dobrana muzyka budująca kolejne konteksty.

 

Jesteśmy stajemy się śmiercią (We Are Become Death), reż. Jean-Gabriel Périot, 2014, Francja, 4 min.

„Teraz jestem staję się Śmiercią, niszczycielem światów” - to słowa Wisznu według Bhagavadgity. W ustach Roberta Oppenheimera robią piorunujące wrażenie, także po latach. Zwłaszcza gdy ten właśnie skrawek archiwalnego materiału unieruchomi potok nostalgicznych obrazów z naszej planety, sprawiając wrażenie wypowiedzi z drugiej strony czasu - już po końcu świata.

 

Trochę radości w tej walce (Some joy in this struggle), reż. Jean-Gabriel Périot, 2017, Francja, 22 min.

Ulubiony eksperymentalny reżyser WATCH DOCS, portretuje kobiety, dla których chóralny śpiew to forma oporu wobec przygniatającej rzeczywistości i sposób wyjścia z izolacji. Kompozycja Thierry'ego Escaicha do słów Jean-Gabriela Périota w wykonaniu bohaterek oraz muzyków Opery Paryskiej.   

 

Na ekranie

Newsletter

(raz w tygodniu)