Spirited Away: W krainie Bogów

Rodzina Chihiro musi przeprowadzić się do nowego domu. Po drodze gubią się w lesie i trafiają do dziwnego miejsca przypominającego opuszczone wesołe miasteczko. Rodzice Chihiro znajdują stół pełen znakomitych potraw i natychmiast zabierają się do jedzenia. Tymczasem dziewczynka zwiedza to dziwne miejsce. Okazuje się ono nie opuszczonym wesołym miasteczkiem, ale tajemniczą krainą, gdzie rządzi zła czarownica, Yubaba.

Ta historia nie ukazuje dobra i zła. Główna bohaterka pojawia się w świecie, gdzie zło i dobro koegzystuje, przenika się i trwa w nierozerwalnej formie.”

Miyazaki wyjawia w powyższym cytacie całą złożoność tworzonych przez siebie światów. To rzeczywistości wyjęte z odmętów głębokich sennych stanów. To miejsca pełne surrealistycznych odniesień, zabarwionych etnicznym kolorytem japońskiej tradycji. To miejsca baśniowych stworów („Totoro”), ważnych tematów ekologicznych („Księżniczka Mononoke”) i bywa, że brutalnych zdarzeń („Spirited Away”).

Ale czy są to tylko animowane bajki, czy raczej już baśnie dla dorosłych?
Według Bruno Bettelheima za każdą bajką, baśnią, legendą kryją się głębokie psychoanalityczne podteksty, pomagające zrozumieć nam nie tylko świat dziecięcy, ale też poradzić sobie z problemami świata dorosłych. Niemal każdy z filmów studia Ghibli stara się na nowa zdefiniować przesłanie amerykańskiego psychoanalityka. Animacje – pozornie błahe, banalne i bez znaczenia – dostarczają pomocnych narzędzi, ułatwiających dostęp do ukrytego świata metafor i archetypów. Do miejsc naszego dzieciństwa, gdzie każdy lipiec był ciepły, otaczali nas bliscy, a my patrzyliśmy w stronę z której przychodził nasz dziecięcy przyjaciel: Totoro, Ponyo, Ashitaka, Haru...

Jacek Rokosz

Na ekranie

Newsletter

(raz w tygodniu)