Odpady

Zestaw krótkich filmów dokumentalnych.

Odpady nr 1: Pieniądze (Waste no.1 Money)

17 min.

W 2008 roku Zimambwe pod rządami Roberta Mugabego pobiło światowy rekord inflacji, osiągając poziom 231,000,000%. Banknot opiewający na sto bilionów zimbabweńskich dolarów nosił najwyższy w historii nominał, ale nawet bilet autobusowy kosztował więcej. Lokalna waluta poniewiera się więc na ulicy, a w powszechnym użyciu są dolary amerykańskie, głównie bardzo zużyte 1, 2 i 5-dolarówki. Noszone przy ciele nabierają brzydkiego zapachu, konieczne i powszechne jest więc tu pranie pieniędzy. Najlepiej – jak zgodnie twierdzą bohaterowie filmu Ijäsa - w proszku OMO.

 

Odpady nr 2: Wrak (Waste no.2. Wreck)

10 min.

Plaża Królicza na Lampedusie wygrała niedawno głosowanie TripAdvisora na najlepszą plażę świata. W tym samym czasie rosło na wyspie cmentarzysko łodzi, którymi dobili tu uchodźcy i migranci z Afryki. Teraz wrakami interesują się dziennikarze, artyści, muzea i galerie, a nawet marketingowcy. „Odpady nr 2” to ironiczny portret Europy i gorzki film o przybyszach, którzy pozostaną w nim dojmująco nieobecni.

 

Odpady nr 3: Bum (Waste no.3 Boom)

17 min.

W kraju bez wojny niewykorzystane bomby stają się odpadami. „Bum” to utrzymana w stylu Jana Ijäsa relacja z detonacji - jednocześnie poetycko niepokojąca i reportażowo wręcz konkretna. Inaczej niż na przykład Niemcy czy Holandia, Finlandia wciąż nie zakazała takich detonacji.

 

Odpadynr 4: Dwiewyspy (Waste no.4 Two Islands)

6 min.

Tytułowe dwie wyspy to nowojorskie Staten Island i Hart Island. Pierwsza była w swoim czasie największym wysypiskiem śmieci na świecie. Druga to czynne do dziś publiczne miejsce pochówku dla bezdomnych, nierozpoznanych, opuszczonych i wszystkich tych, których nie stać na prywatny pogrzeb.

 

Odpadynr 5: Tratwa Meduzy (Waste no.5 The Raft of the Medusa)

18 min.

Słynny tytułowy obraz Théodore’aGéricaulta, wraki łodzi migrantów na Lampedusie i stare samochody, które przywieźli do Laponii uchodźcy przybywający z Rosji – to obiekty, na których tym razem koncentruje się uwaga Jana Ijäsa. Skandaliczny niegdyś obraz Géricaulta, dziś podziwiany w Luwrze, z czasem stał się symbolem paradoksalnego, nierozerwalnego związku rozpaczy i nadziei.

 

Na ekranie

Newsletter

(raz w tygodniu)