Muhi - wiecznie tymczasowy

Bohater filmu Riny Castelnuovo-Hollander i Tamira Eltermana to dzielny kilkulatek, cierpiący na rzadkie schorzenie układu odpornościowego.

Wkrótce po urodzeniu musiał przejść poważną operację; by uratować życie, lekarze zdecydowali się amputować jego kończyny. To nie koniec problemów Muhiego: chłopiec pochodzi ze Strefy Gazy, gdzie nikt nie jest w stanie zapewnić mu odpowiedniej opieki medycznej. Dzięki pomocy lekarzy i aktywistów, od siedmiu lat półlegalnie mieszka w izraelskim szpitalu wraz z dziadkiem, który nie ma wizy ani pozwolenia na pracę i także nie może opuszczać murów kliniki. Kłopoty z dokumentami oraz niezliczone kontrole po obu stronach granicy praktycznie uniemożliwiają wizyty rodziców. Muhi radzi sobie jak może: na szczęście nie do końca zdaje sobie sprawę ze wszystkich niuansów sytuacji. Twórcy filmu z wielką delikatnością pokazują codzienne życie chłopca, którego położenia urasta do rangi symbolu.

Na ekranie

Newsletter

(raz w tygodniu)